Madera

Madera - jedna z wysp archipelagu na Oceanie Atlantyckim, nazywana wyspą wiecznej wiosny, ze względu na swój łagodny klimat.

Madera

Porto Santo

Porto Santo - mała wysepka o powierzchni 42,5 km2, która leży 43 km na północny wschód od Madery, od której diametralnie się różni.

Porto Santo

Desertas

Wyspy Desertas to grupa trzech długich i wąskich wysp, które rozciągają się na odległość 23 km w kierunku północ-południe.

Wyspy Desertas

Selvagens

Wyspy Selvagens to mały niezamieszkany archipelag, mniej więcej w połowie drogi między Maderą i Wyspami Kanaryjskimi.

Wyspy Selvagens


Karol I Habsburg na Maderze

Kościół Monte

Autor: Rafał

Inaczej wyglądałby świat, gdyby Karolowi I udało się zrealizować swoje plany.

Ostatni cesarz Austro-Węgier wcale nie był planowany na tę funkcję. Ale jakoś wszyscy kandydaci się „wykruszali”. Dwaj bracia cesarza Franciszka Józefa zmarli lub zginęli wcześniej. Trzeci brat, homoseksualista i transwestyta, nie był w ogóle brany pod uwagę. Rudolf, syn Franciszka Józefa popełnił samobójstwo. Ale coraz więcej jest głosów, że został zamordowany przez wywiad francuski, bo nie chciał uczestniczyć w spisku mającym obalić proniemieckiego cesarza. Synowie Karola Ludwika, młodszego brata cesarza nie byli zbyt udani. Otto (ojciec Karola) był skandalistą i nałogowym pijakiem. Franciszek Ferdynand, mimo prawdopodobnego upośledzenia umysłowego miał być cesarzem, ale zginął w Sarajewie. Zamach na jego życie był iskrą, która wywołała pierwszą wojnę światową. I następny w kolejce był właśnie syn Ottona Karol, czyli Karl Franz Josef Ludwig Hubert Georg Maria von Habsburg-Lothringen.

Przyszły cesarz, gdy został następcą tronu, miał 27 lat. Urodził się w 1887 roku. Kończył szkoły bez zdawania żadnych egzaminów. Bo cesarz uważał, ze przyszły władca nie powinien konkurować ze swoimi poddanymi. W 1903, w wieku 16 lat został mianowany podporucznikiem. Gdy wybuchła wojna, pracował w sztabie armii. Nie miał tam nic do powiedzenia. Ale nie dlatego, że był niezdolny. Sytuacja wymagała, by dowodzili wytrawni wodzowie. Bo było źle. Armia austriacka, jeśli nie miała w pobliżu Niemców, dostawała lanie, chyba że walczyła z podobnymi siłami rosyjskimi. Ale waliło się państwo. Całe pułki czeskie w  gali, ze sztandarami i grającą orkiestrą przechodziły na stronę rosyjską. Wszystkie narody cesarstwa działały na rzecz własnej niepodległości, a nie obrony status quo.

21 listopada 1916 roku zmarł Franciszek Józef. Tron objął Karol jako cesarz Karol I, król Węgier Karol IV i król Czech Karol III. I gdy widać było, że nawet w sojuszu z potężnymi Niemcami tej wojny nie wygra, zaczął tajne starania o wyciągnięcie Austrii z wojny. Za pośrednictwem swego szwagra, belgijskiego oficera Sykstusa Parmeńskiego, zaczął negocjacje z premierem Francji Georgesem Clemenceau. Ten zgodził się na pokój z Austrią, ale pod warunkami. Lotaryngia miała wrócić do Francji, Austria musiała potwierdzić niepodległość Belgii i Serbii oraz zgodzić się na oddanie Konstantynopola Rosji. Karol nie zgodził się tylko na ten ostatni warunek. Z czasem jednak, aby przekonać do siebie innych, zgodził się nawet na oddanie Włochom rdzennie austriackiego Tyrolu Południowego (Trentino).

Ale gdy w kwietniu 1918 podpisano niemiecko-rosyjski traktat pokojowy w Brześciu, zdenerwowany austriacki minister spraw zagranicznych Austro-Węgier Ottokar Czernin, oskarżył Francję o uległość wobec Niemiec. Na to Clemenceau ujawnił szczegóły negocjacji z cesarzem. Rozwścieczeni Niemcy poprzez austriackich zwolenników połączenia z Niemcami odsunęli Karola I od jakiegokolwiek wpływu na politykę faktycznie upadłego państwa.

Ten próbował się jeszcze ratować, ogłaszając, że po wojnie cesarstwo stanie się państwem federacyjnym, gdzie dotychczasowe prawa Austriaków i Węgrów będą też miały wszystkie pozostałe narody, ale ich to absolutnie nie interesowało; ich niepodległość była już realna. W dniu zakończenia wojny, 11 listopada 1918 roku formalnie ustąpił z rządu, ale odmówił abdykacji. No to świeżo powołana Republika Austrii znacjonalizowała wszystkie dobra Habsburgów. Pozbawiony wszystkiego Karol zabrał rodzinę i wyjechał 24 marca 1919 roku do Szwajcarii. Zamek Habsburg, gniazdo rodu Habsburgów leży wszak w Szwajcarii. Jedyne, co mógł, to obserwować i komentować życie polityczne. W 1921 roku Karol dwa razy próbował odzyskać tron węgierski (Węgry pozostały monarchią), ale przeszkodził mu jego niedawny podwładny, dowódca austro-węgierskiej floty wojennej admirał Miklós Horthy, który mianował się regentem.

Po podpisaniu przez Austrię traktatów pokojowych, zwycięzcy nakazali mu opuścić kontynentalną Europę. Z przegranych został potraktowany najokrutniej. Cesarz Niemiec Wilhelm II cieszył się spokojem w Holandii, która odmówiła jego deportowania. Sułtan turecki i car Bułgarii zachowali korony. A Karolowi nie tylko rozpadło się państwo i stracił wszystko, to jeszcze musiał – jak Napoleon – udać się na wygnanie.

W listopadzie 1921 roku popłynął na Maderę. Najpierw zatrzymał się w Reid`s Palace Hotel w Funchal. Nie na długo. Pieniądze szybko się skończyły, a szefostwo hotelu nie miało żadnych sentymentów wobec upadłego władcy. Już w lutym 1922 roku Karol musiał się wyprowadzać do niewielkiej willi Quinta do Monte w Monte. Dwa miesiące później zmarł na zapalenie płuc. Został pochowany w kościele Nossa Senhora do Monte w Monte. Jego grobowiec zajmuje osobną kaplicę w kościele.

Beatyfikację Karola I, jako wielkiego orędownika pokoju rozpoczął jeszcze w 1949 roku Pius XII. Zakończył ją po 55 latach, 3 października 2004 Jan Paweł II, uznając ostatniego cesarza Austrii za błogosławionego. Nie brak wszakże innych opinii. I to właśnie siła przeciwnych argumentów sprawiała, że beatyfikacja trwała ponad pół wieku. „Za” było tylko dążenie do pokoju i „wyleczenie” pewnej zakonnicy z żylaków. Lista „przeciw” jest znacznie dłuższa. Karol I znany był jako wręcz chorobliwy antysemita, przy którym Hitler, który zresztą serdecznie Karola nienawidził, to łagodny baranek. Ostatni cesarz nienawidził jakichkolwiek przejawów demokracji, zwłaszcza parlamentaryzmu. Lubił sobie wypić ponad miarę, żonie też nie był przesadnie wierny. Wytyka mu się także fakt, że podległe mu wojska użyły gazów bojowych, które zabiły kilkanaście tysięcy żołnierzy włoskich. Doszło więc do sytuacji, gdy na uroczystości beatyfikacyjne do Rzymu przybył jedynie marszałek austriackiego parlamentu. Prezydent Austrii odmówił przybycia.