Madera

Madera - jedna z wysp archipelagu na Oceanie Atlantyckim, nazywana wyspą wiecznej wiosny, ze względu na swój łagodny klimat.

Madera

Porto Santo

Porto Santo - mała wysepka o powierzchni 42,5 km2, która leży 43 km na północny wschód od Madery, od której diametralnie się różni.

Porto Santo

Desertas

Wyspy Desertas to grupa trzech długich i wąskich wysp, które rozciągają się na odległość 23 km w kierunku północ-południe.

Wyspy Desertas

Selvagens

Wyspy Selvagens to mały niezamieszkany archipelag, mniej więcej w połowie drogi między Maderą i Wyspami Kanaryjskimi.

Wyspy Selvagens


Wasza Madera - relacja Anny

Madera

Funchal

Stolicą Madery, portugalskiej wyspy leżącej na Oceanie Atlantyckim 1000 km od Lizbony i oddalonej o 600 od Afryki, jest Funchal, niewielkie miasto, które założyli pierwsi osadnicy po odkryciu wyspy przez portugalskiego żeglarza Joao Zarco w 1420 roku. Położone amfiteatralnie na zboczach gór porośniętych lasem, przypomina nam inne zabytkowe miasta Portugalii. Głównie ze względu na chodniki wyłożone granitowym brukiem, układanym we wzorki, rzeźbione, bazaltowe portale na kamienicach oraz pojawiające się na niektórych z nich azulejos.

Funchal położone jest amfiteatralnie na zboczu górskim, Autor: Skonieczna Panorama Funchal od strony oceanu, Autor: Skonieczna Pomnik Joao Zarco, odkrywcy Madery, przy zabytkowym budynku banku, Autor: Skonieczna Bazaltowe portale na portugalskiej Maderze, Autor: Skonieczna ... i jeszcze raz bazaltowe portale, Autor: Skonieczna Hotel Ritz - piękny budynek ..., Autor: Skonieczna ... zdobiony azulejos, Autor: Skonieczna Portugalskie miasto: granitowo - bazaltowa mozaika, Autor: Skonieczna

Miasto posiada kilka piętnastowiecznych i szesnastowiecznych zabytków, jak katedrę i pojezuicką kolegiatę, twierdzę oraz zabytkowe domu z podcieniami z XVIII wieku. Nadmorska promenada ukazuje piękną panoramę miasta i prowadzi do starego portu i przystani jachtowej.

Katedra w Funchal, Autor: Skonieczna Wieża katedry z XV wieku, Autor: Skonieczna Mury XVI-wiecznej twierdzy, Autor: Skonieczna Promenada w Funchal, Autor: Skonieczna Promenada w Funchal, Autor: Skonieczna Port, Autor: Skonieczna Port jachtowy, Autor: Skonieczna Funchal, Autor: Skonieczna

Ale najpiękniejsze w Funchal są ogrody. Niestety nie zdążyłyśmy pójść z Asia do ogrodu botanicznego, w którym rosną wiecznie kwitnące kobierce kwiatów i krzewów z całego świata, ani do ogrodów Monte, gdzie dojechać można z dołu miasta, zbudowaną w XIX wieku, (gdy Funchal stało się modnym miejscem na wakacje wśród bogatych europejczyków) kolejką linową, a zjechać z powrotem w wiklinowych koszach, sterowanych przez panów w podgumowanych butach. Te widoki zostawiamy sobie na później, gdy jeszcze kiedyś wrócimy na Maderę (wcale tego nie wykluczamy – zostało nam tam jeszcze wiele tras górskich do przejścia). Ale sam spacer zabytkowym centrum Funchal cieszy oczy rosnącymi tu unikalnymi palmami i kwitnącymi drzewami, wśród których rozpoznałam słodko pachnące kwiaty na drzewku frandżipani i jaskrawe kielichy tulipanowca gabońskiego, widziane przeze mnie wcześniej tylko w Tanzanii. Klomby na wyspie często porastają charakterystyczne kwiaty strelicji, będącej symbolem Madery.

Te azulejos pokazują dziewiętnastowieczne damy, korzystające z wczasów w Funchal: na górę wnoszone były w lektykach ..., Autor: Skonieczna ... a w dół zjeżdżały w wiklinowych koszach, Autor: Skonieczna Bogaci wczasowicze przypływali na wyspę statkami i do brzegu przewożono ich w szalupach, Autor: Skonieczna Ukwiecone miasto, Autor: Skonieczna Symbol Madery - strelicja, Autor: Skonieczna Pięknie pachnące frandżipani, widziane przez nas wcześniej w Tanzanii, Autor: Skonieczna Pochodząca z południowej Afryki, unikalna paproć palmowa Encephalartos transvenosus, dorastająca do 12 metrów, Autor: Skonieczna Szkarłatnie kwitnące Clerodendrum capense z Afryki tropikalnej, należące do rodziny werbenowatych ..., Autor: Skonieczna ... i popiersie Bolivara, Autor: Skonieczna Tam, gdzie są tropikalne drzewa, moga też być tropikalne papugi ..., Autor: Skonieczna ... i puchacze patrzące na nas z przymrużeniem oka, Autor: Skonieczna Malowniczy staw w ogrodzie w centrum Funchal, Autor: Skonieczna

Miejscem, które warto w Funchal zwiedzić jest targ Marcado dos Lavradores, gdzie w zabytkowej, dwupiętrowej sali sprzedawane są maderskie specjały, począwszy od ryb z olbrzymimi kawałami tuńczyka i tutejszym przysmakiem - rybą pałaszem, przez kwiaty z królującymi strelicjami a skończywszy na unikalnych owocach, które nigdzie indziej nie występują. Sprzedawcy chętnie częstują kawałkami owoców i zapraszają do swoich stoisk. Na wielokolorowym straganie, wśród znanych nam owoców agawy, granatów i fig naszą uwagę zwracają podobne do szyszki, zielone owoce filodendrona oraz kilka odmian marakui: pomarańczowa, bananowa, cytrynowa, pomidorowa. Różnią się nie tylko wyglądem, ale też smakiem. Zachęceni przez sprzedawcę kupujemy kilka. U mnie wzbudzają zachwyt obrusy i serwetki tkane przez maderskie gospodynie i pięknie haftowane. Przed wyjazdem nabyłam kilka w naszym miasteczku na prezenty i pamiątki, gdyż jest to też produkt, z którego słynie Madera.

Targ Marcado dos Lavradores, Autor: Skonieczna Kwiaciarka w regionalnym stroju zachęca do kupna czeronych kwiatów ..., Autor: Skonieczna ... w tym strelicji, Autor: Skonieczna Unikalne owoce na targu Marcado dos Lavradores, w większości różne odmiany marakui, Autor: Skonieczna Maderskie owoce: banany, mango, filodendron, Autor: Skonieczna

W starej części Funchal i okolicach promenady i portu jachtowego można zjeść w licznych restauracjach tutejsze przysmaki. Poza słynnym pałaszem, polecane jest również eszpetado, czyli szaszłyki wołowe na patyku z drzewa laurowego, a do popicia poncha, czyli wódka z miodem i egzotycznym sokiem.

W Funchal można też znaleźć polskie ślady: na jednej ulicy znajduje się popiersie Józefa Piłsudskiego, który odpoczywał na Maderze w 1931 roku. To nie jedyne polskie związki z Maderą. W zapiskach historycznych, dotyczących pierwszego osadnictwa na Maderze, można odnaleźć tajemniczą postać Henryka Niemieckiego, który ożenił się tu i dostał ziemię od księcia portugalskiego Henryka Żeglarza a później zginął, płynąc statkiem koło Cabo Girao pod skałą, która spadła na niego. Ze względu na to, że cieszył się on wyjątkowymi względami portugalskiego króla Jana II (który nawet uczestniczył w jego ślubie), wysunięto hipotezę, że tak naprawdę był to król polski Władysław III Warneńczyk, który wcale nie zginął pod Warną, tylko uciekł z pola walki, aby potem snuć się incognito po Europie i skorzystał z azylu oferowanego mu przez portugalskiego króla. To, że nazywano go niemieckim, podobno nic nie przeszkadza, bo tak nazywano tu wszystkich przybyszy z naszej części Europy. Ale to jeszcze nie wszystko.

Mieszkańcy Porto Santo szczycą się tym, że w 1478 roku mieszkał na ich wyspie Krzysztof Kolumb, który ożenił się z córką gubernatora wyspy. Portugalski historyk Manuel Rosa, znawca życia Krzysztofa Kolumba wysnuł tezę, że Kolumb był synem Władysława Warneńczyka i ... trudnił się dodatkowo szpiegostwem na rzecz portugalskiego dworu. Profesor chce uzyskać od polskich władz zgodę na pobranie próbki DNA ze zwłok Władysława Jagiełły, aby przekonać się, czy pokrewieństwo Kolumba z rodem Jagiellonów rzeczywiście istnieje. No cóż, obie teorie są kontrowersyjne, ale nie miałabym nic przeciwko temu, abyśmy mieli takie związki zarówno z tą piękną wyspą, jak i odkrywcą Ameryki.

Do Funchal z naszego hotelu mogłyśmy jeździć autobusem rejsowym, który kursował mniej więcej co 2,5 godziny lub specjalnym busem hotelowym, do którego wcześnie trzeba było zarezerwować miejsce. Zaś z Funchal odchodzą autobusy do różnych miejscowości na całej Maderze. Nie są drogie, tak samo jak taksówki, z których można śmiało korzystać, wybierając się w miejsca, gdzie autobusy nie dojeżdżają (n.p. na lewady). Co więcej, biorąc pod uwagę fakt, że po lewadach chodzi się w jednym kierunku (na ogół z góry w dół) i przeważnie zaczyna się i kończy trasę w różnych miejscach, najlepiej umówić się wcześniej z kierowcą, aby odebrał nas z określonego miejsca w oznaczonym czasie, doliczając sobie do nominalnego czasu przejścia jakąś godzinę na nieprzewidziane okoliczności. My, wybierając się w góry, zamówiłyśmy sobie taksówkę przez recepcję w naszym hotelu, gdyż chciałyśmy mieć pewność, że kierowca przyjedzie po nas w te góry zgodnie z umową.

Postój taksówek, Autor: Skonieczna Współczesne Funchal, Autor: Skonieczna jquery lightbox auto resizeby VisualLightBox.com v5.9


Nawigacja


Strona 1

Strona 2

Strona 3 Strona 4 Strona 5 Strona 6 Strona 7 Strona 8 Strona 9

Prawa autorskie do zdjęć oraz tekstu należą do Anny Skoniecznej.
www.przez-pryzmat-lat.pl



Relacje zamieszczone w dziale Wasza Madera przedstawiają poglądy ich autorów. Redakcja madera.org.pl nie odpowiada za treści zamieszczone w tym dziale.