Madera

Madera - jedna z wysp archipelagu na Oceanie Atlantyckim, nazywana wyspą wiecznej wiosny, ze względu na swój łagodny klimat.

Madera

Porto Santo

Porto Santo - mała wysepka o powierzchni 42,5 km2, która leży 43 km na północny wschód od Madery, od której diametralnie się różni.

Porto Santo

Desertas

Wyspy Desertas to grupa trzech długich i wąskich wysp, które rozciągają się na odległość 23 km w kierunku północ-południe.

Wyspy Desertas

Selvagens

Wyspy Selvagens to mały niezamieszkany archipelag, mniej więcej w połowie drogi między Maderą i Wyspami Kanaryjskimi.

Wyspy Selvagens


Wasza Madera - relacja Anny

Madera

Wycieczka na przylądek św. Wawrzyńca

Drugiego dnia pobytu wybrałyśmy się z poznaną w hotelu miłą parą na wycieczkę na przylądek Ponta de Sao Lourenco, który jest najdalej na wschód wysuniętą częścią wyspy. Już sama podróż autobusem z Funchal do Canical dostarczała dużo wrażeń, gdyż Madera, jak wspomniałam, jest wygasłym wulkanem i droga wiodła często trawersem po jego stromych zboczach, choć co bardzie strome i niebezpieczne odcinki zostały kilka lat temu zastąpione przez wydrążone w górze tunele. Widoki też mieliśmy wspaniałe na ocean i czarne klify pod nami. W miejscowości Machico mogliśmy oglądać jedną z dwóch na wyspie sztucznych piaszczystych plaż w osłoniętej falochronem zatoczce. Nie mieliśmy, niestety, czasu na zwiedzenie tego ładnego miasta ani też Muzeum Wielorybnictwa, które mieści się w następnej miejscowości Canical, gdyż spieszno nam było na przylądek.

Za Canical od parkingu prowadzi wyznaczona ścieżka aż na koniec przylądka św. Wawrzyńca (Ponta de Sao Lourenco). Wędruje się tu przez popielato - szare pustkowie, porośnięte gdzieniegdzie porostami, wysuszonymi trawami i rachitycznymi krzaczkami, mając przed oczami wspaniałe widoki na ocean, czarne klify przylądka oraz wyspę Porto Santo. Co i rusz nisko nad głowami przelatuje samolot, zniżając lot do pobliskiego lotniska w Santa Cruz. W pewnym miejscu drogowskaz pokazuje dojście do jedynej na Maderze naturalnej, piaszczystej plaży, leżącej nad małą zatoczką. Z plaży i możliwości bezpiecznej kąpieli w oceanie (bezpiecznej ze względu na płyciznę w zatoczce) korzystają rodziny z dziećmi.

Ponta de Sao Lourenco (Przylądek św. Wawrzyńca), Autor: Skonieczna Parking na przylądku osiągamy, jadąc autobusem z Funchal - nad przylądkiem co jakiś czas schodzą do lądowania samoloty, Autor: Skonieczna Wędrujemy ścieżką wśród różnokolorowych skałek i wysuszonych traw, Autor: Skonieczna Wspaniałe widoki na klify przylądka, Autor: Skonieczna ... i zatokę morską, Autor: Skonieczna Jedyne naturalne piaszczyste plażątko na Maderze, Autor: Skonieczna

Skały przylądka wznoszą się na wysokość 180 m nad poziom wody i spadają do niej poszarpaną przepaścią. Gdy już osiągamy je, co chwila, co kilka kroków zmieniają się widoki na skały, znajdujące się pod nami i morską kipiel. Droga wzdłuż przylądka nie jest długa, ale nam zajęła dwie godziny w jedną stronę (w drugą około 40 minut). Co chwila zatrzymywałyśmy się, robiłyśmy zdjęcia i wpadałyśmy w zachwyt.

Przylądek fotografowany w południe, Autor: Skonieczna Prawie to samo miejsce kilka godzin później - padające skośnie słońce nadaje oświetlonym skałom zupełnie inne barwy, Autor: Skonieczna Poszarpane klify przylądka św. Wawrzyńca, Autor: Skonieczna Za klifami, w dużym przybliżeniu - wyspa Porto Santo, Autor: Skonieczna Co kilka kroków zmieniają się widoki, Autor: Skonieczna Najpierw osiąga się pierwszy szczyt z fantastycznymi widokami na sterczące z wody różnokolorowe formacje skalne ..., Autor: Skonieczna ... po drugiej, wschodniej stronie wyspy, Autor: Skonieczna Przełęcz pod pierwszym szczytem, Autor: Skonieczna Fantastyczne formacje skalne, Autor: Skonieczna ponownie formacje skalne, Autor: Skonieczna

Później ścieżka obniża się do przełęczy i po jej minięciu wchodzi na płaskowyż. Gleba nabiera różnych barw od ochry do brunatnego. Woda morska mieni się plamami słonecznymi i różnymi odcieniami błękitu i szafiru. Poniżej nas w zatokach cumowało kilka jachtów. Ciekawił nas tajemniczy obiekt w formie kilku okrągłych pojemników, zakotwiczonych na wodzie. Pewno jakaś hodowla, czy stacja badawcza.

Im wyżej wchodzimy, tym rozleglejsze widoki podziwiamy, Autor: Skonieczna Skały i wulkaniczna gleba zadziwiają różnorodnością kolorystyki..., Autor: Skonieczna ... jak w tej małej zatoczce, Autor: Skonieczna do której można się dostać od strony oceanu, Autor: Skonieczna ... lub schodząc ze stromego klifu po wykutych w skale schodkach, Autor: Skonieczna A takich urzekających zatoczek jest tu dużo, Autor: Skonieczna Z przylądka pięknie widać południowo - wschodni kraj Madery, Autor: Skonieczna Pod nami malownicze skały i woda w różnych odcieniach szafiru, Autor: Skonieczna Zatoka, Autor: Skonieczna Inne ujęcie zatoki, Autor: Skonieczna Wody zatoki lśnią i migoczą w słońcu, Autor: Skonieczna Cumują w nich jachty, Autor: Skonieczna Wyspy w tle, Autor: Skonieczna Dziwne obiekty ..., Autor: Skonieczna ... na wodzie, Autor: Skonieczna Skalne roślinki, Autor: Skonieczna A tu skalnica, Autor: Skonieczna O ile skalnice możemy mieć w naszym ogródku, o tyle skały raczej nie :), Autor: Skonieczna

Potem ścieżka wznosi się na drugi szczyt, aż dochodzi się do końca przylądka, gdzie czeka na turystów ukryty pod palmami mały pawilon turystyczny z toaletami, stoiskiem sprzedającym pamiątki, mapy i napoje. Tu można wspiąć się na punkt widokowy, z którego obserwuje się pojedyncze wysepki, będące kiedyś końcem przylądka, zanim nie oderwały się od niego na skutek erozji.

Na półwyspie widać pawilon turystyczny ..., Autor: Skonieczna ... ku któremu zmierzamy, Autor: Skonieczna Chwila relaksu, Autor: Skonieczna Jaszczurki lubią banany, Autor: Skonieczna Najdalszy wschodni kraniec Madery, Autor: Skonieczna Na skraj przylądka i oderwane od niego wyspy nie można wchodzić, ze względu na utworzony tam rezerwat ptasi, Autor: Skonieczna Madera widziana z przylądka, Autor: Skonieczna Klify przylądka św. Wawrzyńca w innym oświetleniu nabierają zupełnie innego wyglądu: cóż za wspaniały koloryt skał i przekrój warstw skalnych, Autor: Skonieczna

Powrót odbywa się tą samą drogą. Nam zajął dużo mniej czasu, mimo że Asia miała problem z sandałem, któremu urwał się pasek (w końcu pojechałyśmy na przylądek, a nie w góry, a piękna słoneczna pogoda zachęcała nas do założenia sukienek, do których buty górskie nie pasują). Zanim osiągnęłyśmy przystanek autobusowy, poszedł drugi pasek i tak naprawdę okazało się to problemem, gdy opuściłyśmy autobus w naszej miejscowości. Zejście w dół do naszego hotelu z centrum miasta, po bardzo stromych i śliskich uliczkach okazał się (w jednym sandale i jednym klapku) nie lada wyzwaniem, ale moja dzielna córka, która chodzi po górach od urodzenia, dzielnie sobie poradziła :)



Nawigacja


Strona 1 Strona 2

Strona 3

Strona 4 Strona 5 Strona 6 Strona 7 Strona 8 Strona 9

Prawa autorskie do zdjęć oraz tekstu należą do Anny Skoniecznej.
www.przez-pryzmat-lat.pl



Relacje zamieszczone w dziale Wasza Madera przedstawiają poglądy ich autorów. Redakcja madera.org.pl nie odpowiada za treści zamieszczone w tym dziale.