Madera

Madera - jedna z wysp archipelagu na Oceanie Atlantyckim, nazywana wyspą wiecznej wiosny, ze względu na swój łagodny klimat.

Madera

Porto Santo

Porto Santo - mała wysepka o powierzchni 42,5 km2, która leży 43 km na północny wschód od Madery, od której diametralnie się różni.

Porto Santo

Desertas

Wyspy Desertas to grupa trzech długich i wąskich wysp, które rozciągają się na odległość 23 km w kierunku północ-południe.

Wyspy Desertas

Selvagens

Wyspy Selvagens to mały niezamieszkany archipelag, mniej więcej w połowie drogi między Maderą i Wyspami Kanaryjskimi.

Wyspy Selvagens


Wasza Madera - relacja Anny

Madera

Niedzielny relaks w hotelu

Następnym dniem była niedziela i na prośbę Asi postanowiłyśmy tego dnia odpocząć, czyli nie jechać na żadną wycieczkę, tylko skorzystać z możliwości relaksu, jakie dostarcza nam hotel. Czyli basen, jakuzzi, leżenie na leżaczkach z książką i ogólne nicnierobienie. Ale skończyło się jak zwykle. To znaczy kąpałyśmy się w basenie, nawet w tym z morską wodą, bo wreszcie byłyśmy w hotelu w czasie, gdy on funkcjonował. I odpoczywałyśmy na leżakach.

Niedzielę spędziliśmy częściowo w hotelu, korzystając z dostępnych tu atrakcji ..., Autor: Skonieczna ... odpoczywając na leżakach ..., Autor: Skonieczna ... i oglądając z niebieskich tarasów ..., Autor: Skonieczna ... bezkres oceanu ..., Autor: Skonieczna ... morską kipiel pod nami ..., Autor: Skonieczna i obserwując śmiałków pływających w zatoce, Autor: Skonieczna Kąpałyśmy się ..., Autor: Skonieczna ... też w basenie z morską wodą, Autor: Skonieczna

Ale też udałyśmy się na spacer, połączony z obecnością w kościele na Mszy św. Wyprawa ta okazała się całkiem długa i nie do końca relaksująca, gdyż miałyśmy do kościoła pod górkę (i to bardzo stromo), a potem jeszcze postanowiłyśmy przejść się wzdłuż wybrzeża a upał był tego dnia dosyć duży.

Ulica w Canico de Baixo, Autor: Skonieczna Canico de Baixo położone jest ..., Autor: Skonieczna ... na stromym stoku górskim, Autor: Skonieczna Piękne klify ..., Autor: Skonieczna ... klify ..., Autor: Skonieczna ... w Canico, Autor: Skonieczna

A Msza św. w miejscowym kościele okazała się ciekawym doświadczeniem, ze względu na różnice kulturowe między nami i Portugalczykami. Kościół był pełen i było dużo rodzin z dziećmi. Widać, że to kraj katolicki, jak u nas. Chór ładnie uświetniał uroczystość. Tyle, że z tyłu nawy było czasem zbyt głośno, aby skupić się na modlitwie. Dzieci, których było dużo, chodziły po kościele, głośno gadały. Kilkoro usiadło na podłodze i grało w jakąś grę albo w karty. Dorośli w ogóle nie zwracali im uwagi! U nas też czasem zdarza się, że małe dzieci łażą po kościele, a dorośli za nimi, aby ich pilnować. Ale są cicho. Gdy któreś z dzieci zapłacze, jest wynoszone z kościoła. A tu jedne ciągle o coś pytają rodziców, inne bawią się kartami, albo kursują tam i z powrotem. Zero uczestnictwa w mszy, a nie były to dwulatki, tylko dzieci 6-10 letnie.

Przed nami stała rodzina. Tata i dwie nastoletnie córki. Tata przystojny, przypominający mi pamiętnego Leoncia z kultowego dla mojego pokolenia serialu „Niewolnica Isaura”. Wygląd portugalskiego obszarnika. Córki ubrane w jakieś odświętne stroje, w których pewnie było im za gorąco. Obwieszone biżuterią, która raczej nie pasowała do takich młodych dziewcząt. Kilka dużych pierścionków. Na szyi starszej z nich gruby złoty łańcuch z wielkim, przepięknym medalionem starej roboty. Wyglądało to na starą rodową biżuterię. Dziewczyny stały potwornie znudzone, cały czas z komórką w ręku sprawdzały wiadomości, a może grały. Parę razy pytały ojca o coś - wyglądało na to, że chcą wyjść z kościoła, aby porozmawiać przez telefon. I ku mojemu zdumieniu po takim uczestnictwie (nieuczestnictwie) w nabożeństwie obydwie z ojcem poszły potem do Komunii św.. Widać było, że przyjście do kościoła jest dla nich tylko rodzinnym, tradycyjnym obowiązkiem.

Po zakończeniu mszy zatrzymałyśmy się na chwilę przy straganie z wyrobami regionalnymi i nabyłyśmy śliczne, haftowane serwetki na prezenty dla rodziny a w sklepie spożywczym oczywiście wino Madera.

Spacer w gorącym słońcu ulicami na pobliski skalny przylądek, z daleka zwracający na siebie uwagę wielką rzeźbą Jezusa, tak mnie zmęczył, że na resztę dnia z przyjemnością oddałam się nicnierobieniu. Gdyby to były góry, mogłabym tak iść bez żadnego problemu ze 20 km. Co Asia mi w czasie drogi mocno wytykała...

Posąg Jezusa ..., Autor: Skonieczna ... postawiono na wysokim klifie, Autor: Skonieczna Koło skały w dół prowadzi slalomowa droga na plażę (w oddali widać Funchal) ..., Autor: Skonieczna ... bardziej zmęczeni mogą zjechać w dół kolejką, Autor: Skonieczna Kamienista plaża u stóp klifu, Autor: Skonieczna Hmmm, czy ta rzeźba ..., Autor: Skonieczna ... nam czegoś nie przypomina?, Autor: Skonieczna W celu podziwiania dalszych widoków można zejść schodami w dół na przylądek, Autor: Skonieczna A to są te piękne widoki, Autor: Skonieczna

I następnego dnia wyruszyłyśmy właśnie w góry. Ale wcześniej obserwowałyśmy wschód słońca nad oceanem...

Wschód ..., Autor: Skonieczna ... słońca ..., Autor: Skonieczna ... na Maderze ..., Autor: Skonieczna ... widziany z tarasu hotelowego, Autor: Skonieczna Dzień się budzi na Maderze, Autor: Skonieczna Hotel Rocamar też budzi się do nowego dnia, Autor: Skonieczna


Nawigacja


Strona 1 Strona 2 Strona 3 Strona 4 Strona 5

Strona 6

Strona 7 Strona 8 Strona 9

Prawa autorskie do zdjęć oraz tekstu należą do Anny Skoniecznej.
www.przez-pryzmat-lat.pl



Relacje zamieszczone w dziale Wasza Madera przedstawiają poglądy ich autorów. Redakcja madera.org.pl nie odpowiada za treści zamieszczone w tym dziale.