Madera

Madera - jedna z wysp archipelagu na Oceanie Atlantyckim, nazywana wyspą wiecznej wiosny, ze względu na swój łagodny klimat.

Madera

Porto Santo

Porto Santo - mała wysepka o powierzchni 42,5 km2, która leży 43 km na północny wschód od Madery, od której diametralnie się różni.

Porto Santo

Desertas

Wyspy Desertas to grupa trzech długich i wąskich wysp, które rozciągają się na odległość 23 km w kierunku północ-południe.

Wyspy Desertas

Selvagens

Wyspy Selvagens to mały niezamieszkany archipelag, mniej więcej w połowie drogi między Maderą i Wyspami Kanaryjskimi.

Wyspy Selvagens


Wasza Madera - relacja Anny

Madera

Górska wyprawa na najwyższy szczyt Madery c.d.

Po pokonaniu trawersu wokół środkowego szczytu Pico do Gato, wyszliśmy znowu tunelem na kolejny nasłoneczniony stok i w dole roztoczyła się przed naszymi oczami szeroka, zielona dolina. Tu już szlak prowadził w górę wśród kwitnącej łąki i porozrzucanych luźno wrzośców drzewiastych. A w zasadzie ich osmolonych pni, bo tyle tylko pozostało po szalejącym tu kilka lat temu pożarze. Te nagie, powykręcane, czarno - białe kikuty drzew wyglądają niesamowicie i przypominają trochę dekorację do filmu fantasy. Cieszyło nas to, że są one jedynymi reliktami ekologicznej katastrofy – poszycie i łąki już się odbudowały i przyjemnie pachną. W końcu doszliśmy do rejonu występowania kosówki. To przypominało nam nasze góry – więc jakże miło.

Wychodzimy tunelem na drugą stronę (południową) za Pico do Gato, Autor: Skonieczna Z tego miejsca można zobaczyć Pico do Gato w całej okazałości, Autor: Skonieczna Trawersujemy teraz Pico Ruivo, Autor: Skonieczna Przed nami wspaniała dolina, na krańcu której widać wody oceanu, Autor: Skonieczna Zbocze Pico do Gato, Autor: Skonieczna Po jakimś czasie widzimy południowe zbocze Pico Ruivo - wygląda całkiem niewinnie..., Autor: Skonieczna Poskręcane wrzośce wygladają niesamowicie, Autor: Skonieczna Kilkadziesiąt metrów wyżej pojawia się żarnowiec i kosodrzewina, Autor: Skonieczna Malownicza ścieżka, Autor: Skonieczna Opuszczamy dolinę, wychodząc na grzbiet Pico Ruivo, Autor: Skonieczna Siodło grzbietu Pico Ruivo porasta kosodrzewina, tak miła naszym oczom, Autor: Skonieczna W dole za grzbietem góry widać ocean, Autor: Skonieczna Stąd już blisko do szczytu najwyższej góry Madery, Autor: Skonieczna

Po jakimś czasie dotarliśmy do schroniska. Od strony szlaku nie wygląda okazale, ot zwykły jednopiętrowy budyneczek. Od niego prowadzi ścieżka na sam szczyt Pico Ruivo. Szczyt osiąga się od strony północnej. Z każdym krokiem odsłaniały się przed nami wspanialsze widoki. A i schronisko z pewnego dystansu okazuje się być ciekawszym obiektem.

Schronisko pod szczytem Pico Ruivo, Autor: Skonieczna Schronisko z góry wygląda ciekawiej, Autor: Skonieczna Z bliska od strony wschodniej szczyt Pico Ruivo wygląda niepozornie, Autor: Skonieczna W dole widoczna jest Santana, leżąca nad oceanem, Autor: Skonieczna Zielone szczyty, Autor: Skonieczna

Na samym szczycie Pico Ruivo, najwyższej góry Madery, wybudowano platformę widokową, zwróconą w kierunku północnym. Widać, jak na dłoni, góry Masywu Centralnego, szlaki, poprowadzone na północ w kierunku płaskowyżu Paul de Serra i przełęczy Encumeada, na którym byłyśmy kilka dni temu. Oj, przyjemnie byłoby nimi powędrować. Może kiedyś nam się to uda...

Kolejne kierunkowskazy ..., Autor: Skonieczna ... i znowu kierunkowskazy, Autor: Skonieczna Szczyt najwyższej góry Madery ..., Autor: Skonieczna ... i platforma widokowa północna, Autor: Skonieczna Widok z Pico Ruivo na północ, za górami płaskowyż Paul de Serra, Autor: Skonieczna Masyw Centralny - widać szlaki z przełęczy pod Pico Ruivo na północ w kierunku Encumeady, Autor: Skonieczna Dolina północna, Autor: Skonieczna Skalna ściana, Autor: Skonieczna

Po przejściu na dalszą część szczytu w kierunku południowym, mogliśmy z kolei zobaczyć naszą dzisiejszą trasę i dwa groźnie wyglądające szczyty Pico Arieiro i Pico do Gato, o które się dziś otarliśmy. Swym widokiem budzą stąd respekt.

Jak się popatrzy z Pico Ruivo na pasmo, przez które właśnie przeszliśmy, to wygląda ono imponująco: z lewej strony widać Pico Arieiero, w centrum Pico do Gato, Autor: Skonieczna Pico do Gato - obeszliśmy go trawersem od strony północnej, Autor: Skonieczna A tu z kolei widać część naszej trasy powrotnej w kierunku Achada de Teixeira, Autor: Skonieczna Szczyt najwyższej góry Madery zaskakuje mieszaniną odcieni różu i żółci, Autor: Skonieczna

Z najwyższego szczytu Madery można przekonać się naocznie, że jest ona wyspą. Dookoła otacza ją kołderka pierzastych chmur. W ich prześwitach błękitnieje morze. Cóż za piękny, jedyny w swoim rodzaju widok!

Ocean, chmury i góry, Autor: Skonieczna Chmury pod nami, Autor: Skonieczna Groźny szczyt, Autor: Skonieczna Tu nie tylko widać, że Madera jest wyspą, widać też, że ziemia jest okrągła, Autor: Skonieczna Niesamowity widok, Autor: Skonieczna

W końcu odrywamy się od podziwiania widoków, aby nie nie mieć problemu ze zdążeniem na spotkanie z naszym taksówkarzem. Przed nami jeszcze półgodzinna droga do parkingu przy Achada de Teixeira. Cały czas w dół, z cudownymi panoramami, najpierw na dolinę południową, a potem wschodnią.

Idziemy w kierunku chmur, Autor: Skonieczna W czasie schodzenia ze szczytu jesteśmy obdarowywani niezwykłymi widokami, Autor: Skonieczna Jest nieziemsko..., Autor: Skonieczna Romantycznie..., Autor: Skonieczna Góry w pelerynie z chmur, Autor: Skonieczna Pico Gato widziane z podejścia na Pico Ruivo, Autor: Skonieczna Pico Gato z wyłaniającym się zza niego futurologicznym obiektem na Pico Arieiro, Autor: Skonieczna Panorama w kierunku oceanu, Autor: Skonieczna Malownicze skały, Autor: Skonieczna

Wreszcie parking i chwila niepewności – przyjedzie, czy nie przyjedzie? Jest. Opowiadamy taksówkarzowi, jak było pięknie. Pyta, czy trudna trasa. Zupełnie nie. Może, gdyby było po deszczu, wtedy skały byłyby śliskie. Ale i tak w miejscach z ekspozycją wszędzie są ubezpieczenia. Nie było czego się obawiać.

Z parkinu przy Achada de Teixeira jedziemy w dół samochodem, żegnając się z górami Madery, Autor: Skonieczna Jedziemy w stronę Santany, Autor: Skonieczna

Kierowca wiezie nas w dół, na północ, przez miejscowość Santana, znaną z ciekawych domków w kształcie trójkąta. Mijamy jeden z nich i potem kierujemy się w stronę naszego hotelu przez znane nam już miejscowości i kolejne tunele. Jazda działa na nas usypiająco. Nagle, zupełnie nie wiadomo kiedy, dojeżdżamy do naszego hotelu i okazuje się, że wszyscy zasnęliśmy! (Na szczęście poza kierowcą :) Chyba jednak emocjonująca górska wyprawa w pełnym słońcu, na tym wynurzającym się z oceanu poszarpanym skrawku lądu, dała nam się we znaki...



Nawigacja


Strona 1 Strona 2 Strona 3 Strona 4 Strona 5 Strona 6 Strona 7

Strona 8

Strona 9

Prawa autorskie do zdjęć oraz tekstu należą do Anny Skoniecznej.
www.przez-pryzmat-lat.pl



Relacje zamieszczone w dziale Wasza Madera przedstawiają poglądy ich autorów. Redakcja madera.org.pl nie odpowiada za treści zamieszczone w tym dziale.