Madera

Madera - jedna z wysp archipelagu na Oceanie Atlantyckim, nazywana wyspą wiecznej wiosny, ze względu na swój łagodny klimat.

Madera

Porto Santo

Porto Santo - mała wysepka o powierzchni 42,5 km2, która leży 43 km na północny wschód od Madery, od której diametralnie się różni.

Porto Santo

Desertas

Wyspy Desertas to grupa trzech długich i wąskich wysp, które rozciągają się na odległość 23 km w kierunku północ-południe.

Wyspy Desertas

Selvagens

Wyspy Selvagens to mały niezamieszkany archipelag, mniej więcej w połowie drogi między Maderą i Wyspami Kanaryjskimi.

Wyspy Selvagens


Wasza Madera - relacja Rafała

Madera

Cabo São Lourenço

Dziś pojedziemy sami. Ale najpierw musieliśmy podyskutować, czy ta młoda, apetyczna Tajka, która przyszła na śniadanie z wiekowym Niemcem „poleciała” na niego ze względu na jego kasę, czy po prostu została kupiona. Bo innej możliwości nie widzimy. Po śniadaniu idziemy do rezydentki pytając o wypożyczalnię samochodów. Chcę najtańszego, dwudrzwiowego opla corsę od dziś na cztery dni. Jako że jeszcze jedna para też chciała, tyle że smarta od jutra, to rezydentka Ania zaraz dzwoni do wypożyczalni Madlobos. Smartów wolnych nie ma, więc jutro dostaną corsę. A my też corsę, ale za dwie godziny. Bo akurat samochody są w rozwożeniu w odległe miejsca. Warunki rewelacyjne; płacimy za trzy dni, a czwarty dzień mamy gratis. 114 euro, z pełnym bakiem i ubezpieczeniem, bez żadnych kaucji. A w innych wypożyczalniach żądają po 250 euro kaucji.

Za dwie godziny Carlos z wypożyczalni Madlobos daje mi kluczyki. Ale nie do dwudrzwiowej corsy, lecz czterodrzwiowej toyoty yaris. Diesla, co kilkakrotnie podkreśla Carlos, jakby się bał, że do baka wleję benzynę. Do mnie należy tylko nie rozbić samochodu, a za cztery dni w recepcji hotelu zostawić kluczyki od zatankowanego do pełna samochodu.

Początkowo mam trochę problemów. W mojej pandzie biegi wchodzą twardo. Jak wejdzie, to dźwignia ani drgnie. A tu chodzi tak, że wydaje się, jakby to był luz. I wsteczny trudno wchodził. Parę razy miałem z tego powodu niezłego stracha, bo byłem pewny, że to wsteczny, a to był luz, a pół metra   w dół stoi drugi samochód... No i inne ustawienie dźwigni; przyzwyczajony do pandy, śmiało wyciągam rękę, ale zamiast w dźwignię trafiam w pokrętła klimatyzacji.

Ciężko też pamiętać o włączaniu świateł, gdy w pandzie mam automatyczne włączanie po odpaleniu silnika i automatyczne gaszenia wraz z silnikiem. Parę tuneli zdarzyło mi się przejechać bez świateł. No i nie ma mowy o hamowaniu silnikiem. Wiem, że w górach tak się powinno robić, aby w pewnym momencie nie runąć w przepaść, bo klocków już nie będzie. W pandzie hamowałem nie raz i zawsze z dobrym skutkiem. A w toyocie jedynka ciągnie się zbyt wolno, a na dwójce z powodzeniem osiągnąłbym setkę na godzinę, gdybym pozwolił samochodowi staczać się swobodnie.

Ale poza tym samochód świetny. Na jedynce żadna góra mu niestraszna, na dwójce też ostro tnie pod sporą górkę, mając całkiem przyzwoite przyspieszenie. No i to zużycie paliwa; przez cztery dni ostrej jazdy wypaliłem wszystkiego na 42 euro.

Dziś jedziemy na przylądek świętego Łazarza, czyli Cabo de São Lourenço. Wpadamy na dwupasmówkę i gonimy przez lotnisko do Canicalu. Tam kierujemy się na przylądek. I gdy widać, ze to już tu, zostawiamy samochód w miejscu, gdzie już kilka wozów stoi. Najpierw wchodzimy w lasek rachitycznych sosen, wśród których rosną... palmy. Za laskiem – step. Za stepem – urwisko z przepięknym widokiem na północny brzeg Madery.

Dalej – punkt widokowy. Idziemy nań. I wtedy zaczyna kropić. Zakładamy kurtki przeciwdeszczowe. I tak z przerwami już będzie; mży, pada, leje, zacina, chwila przerwy i apiat od nowa.

A my podziwiamy wspaniałe widoki, głębokie zatoki z licznymi strzelającymi w górę ostrymi skałami. Najpierw jedna, potem druga, potem trzecia, czwarta... Za każdym razem widok inny. W końcu już się nam pomyliło, która to już zatoka. Grunt, że każda piękna. Ja, wulkanolog amator pokazuję synowi, który dzień wcześniej dowiedział się, że dostał się do wojewódzkiego etapu olimpiady przyrodniczej (dawna biologia, geografia, chemia i fizyka razem wzięte) wulkaniczne pochodzenie tych zatok. Oto jeden klif; brunatne skały poprzecinane pionowymi czarnymi pasami. To kominy lawowe, a góra, z której pozostało już tylko pół, kiedyś ziała ogniem.

Jestem też botanikiem amatorem, więc nie mogę sobie odmówić przyjemności skosztowania miejscowej zieleniny. Oto coś, co wygląda jak swojski szczawik zajęczy, tylko ma żółte kwiaty. Smakuje jak nasz szczawik. Oto coś dziwnego. Kolczasty krzew z liśćmi jak dąb i owocami niedojrzałymi jak miniaturowe arbuzy i dojrzałymi żółtymi. Przegryzam mocną skórkę. Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!

Smak – połączenie gorzkiego, słonego, mdłego i wymiocinowego! Najohydniejszy smak, jaki miałem w ustach! Gardło piekło mnie potem resztę dnia. Zwykle w takich sytuacjach pomaga przegryzienie czegokolwiek. Teraz nie pomagało nic. Następnego dnia zupełnie straciłem smak, który sukcesywnie wracał w następnych dniach.

Początkowo idziemy z tłumem turystów, potem ludzi coraz mniej, w końcu zostajemy sami z czwórką Anglików, a w końcu i Anglicy znikają. Tylko my brniemy naprzód w błocie i ostro zacinającym deszczu. Dzieci mają dość. Zapytana powracająca z końca para opowiada, że przed nami dobra ścieżka tylko do widocznego na horyzoncie domku, potem już marna droga. No to postanawiamy podejść do najwęższego miejsca na przewężeniu lądu i wracamy. Idziemy jak zmokłe kury. Tylko moja holenderska kurtka nie przepuściła wody. Reszta jest przemoczona. W samochodzie włączam ogrzewanie na maksa, by choć trochę się wysuszyć. Jak na ironię, gdy wracaliśmy przestało padać...

Przewodnik przemoczony, trzeba go było długo suszyć łazienkową suszarką, aby kartki się nie posklejały. I potwierdził się zakup mapy; ta owszem, z zewnątrz mokra, ale trzyma się jak należy.



Nawigacja


Strona 1 Strona 2 Strona 3

Strona 4

Strona 5 Strona 6 Strona 7 Strona 8 Strona 9 Strona 10

Relacje zamieszczone w dziale Wasza Madera przedstawiają poglądy ich autorów. Redakcja madera.org.pl nie odpowiada za treści zamieszczone w tym dziale.